Szpinak to specyficzne warzywo – trzeba się w nim rozsmakować, aby je jeść. I nie da się ukryć, że tradycyjna forma podawania szpinaku w postaci duszonej papki nie sprzyja temu, aby polubić ten liściasty składnik menu. Ja też kiedyś nie lubiłam szpinaku, ale od chwili, gdy skosztowałam zapiekanki przygotowanej z tego warzywa z makaronem, naszła mnie metamorfoza moich upodobań kulinarnych względem zielonych listków. Przepis na szpinak w tym wydaniu jest banalnie prosty, ale wychodzi z niego fantastyczne jedzenie!

Zapiekany szpinak
Potrawę można przygotować albo w naczyniu żaroodpornym, albo na teflonowej patelni. W tym drugim przypadku będzie szybciej gotowa.
Składniki:
50 dag szpinaku surowego albo 2 opakowania mrożonego liściastego (zdecydowanie odradzam szpinak siekany mrożony, bo otrzymacie papkę!)
główka czosnku
30 dag dobrego, twardego sera żółtego
2 cebule
mleko
mąka pszenna
olej
sól
pieprz
30 dag makaronu typu świderki albo kokardki.

Sposób przygotowania:
Szpinak surowy oczyszczamy i wrzucamy na osolony wrzątek. Szpinak mrożony gotujemy krótko w słonej wodzie. Odcedzamy. Makaron gotujemy w osolonym wrzątku tak, aby był ciut twardszy niż al dente. Odcedzamy i hartujemy w zimnej wodzie. Na dno naczynia do zapiekania wylewamy łyżeczkę oleju w celu natłuszczenia powierzchni i wykładamy makaron. Wkładamy do niego szpinak, przesmażony lekko na oleju poszatkowany czosnek i zeszkloną cebulę pokrojoną w piórka. Ser żółty ścieramy na tarce o grubych oczkach i dodajemy do reszty składników, pozostawiając nieco wiórków. Doprawiamy wszystko solą i pieprzem, delikatnie mieszamy i polewamy sosem sporządzonym z mąki, sera żółtego i mleka. Zapiekamy przez ok. 30 minut do zrumienienia się sera.

Do takiej zapiekanki wystarczy podać odrobinę wędliny i obiad albo kolacja gotowe!