Składniki:

  • 1,5 litra wody
  • 400 g żeberek wieprzowych albo elementów z kurczaka, albo wołowiny z kością, albo w końcu dowolna mieszanina mięs z kośćmi o wadze do 0,5 kg
  • 2 – 3 marchewki, obrane i przekrojone wzdłuż
  • 1 – 2 pietruszki,obrane i przekrojone wzdłuż
  • 1/4 selera, obranego i przekrojonego na pół
  • 1 mały por
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 6 ziaren pieprzu
  • garść świeżej natki pietruszki (lub 1 łyżeczka suszonej)
  • garść naci selera
  • 1 łyżka świeżego lubczyku (lub 1 łyżeczka suszonego)
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • pieprz, przyprawy

Przygotowanie:

  1. Mięso myję usuwając przy okazji przy okazji skórę czy nadmiar tłuszczu. Wkładam je do garnka z zimną wodą, doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogień do max. 40% mocy i gotuję pod półprzykryciem około 30 minut, usuwając co jakiś czas zbierające się szumowiny.
  2. Dorzucam do garnka pozostałe składniki (ale nie sól).
  3. Gotuję wywar pod półprzykryciem jeszcze około godziny. Zawartość garnka nie może w ogóle bulgotać, woda powinna być raczej delikatnie „gilgotana” przez ciepło.
  4. Pod koniec gotowania przyprawiam wywar solą, pieprzem, odrobiną cukru i jeszcze odrobiną lubczyku (maggi to lubczyk!) lub innych przypraw.
  5. Po ugotowaniu wywar odcedzam, ale prawie zawsze zostawiam jedną marchew i kawałek pietruszki, selera. Pokroję je potem i dodam zapewne do docelowej zupy.

Porada:

Praktycznie (i ekonomicznie) jest gotować wywar w podwójnej czy nawet potrójnej ilości, część użyć od razu do zupy a resztę zamrozić. Ugotowane mięso jest idealne na pierogi, paszteciki albo do zapiekanki.

Aby wywar był klarowny, należy unikać wrzenia. Bulion z mięsa mrożonego jest jednak zwykle mniej czysty niż ze świeżego.

Niektórzy nie usuwają szumowin – i mają rację. „Szumowiny” to tak naprawdę białko. O tym, że jest zdrowe nie trzeba nawet pisać.