Składniki:

  • 1200 ml wody
  • 5 – 7 suszonych grzybów (ok. 20 g, dobra garść)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 marchewki, obrana i przekrojona wzdłuż
  • 1 pietruszka, obrana i przekrojona wzdłuż
  • 0.25 selera, obrany i pokrojony na pół
  • 2 liście laurowe
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 6 ziarna pieprzu
  • 3/4 łyżeczki soli
  • pieprz, przyprawy

Przygotowanie:

  1. Grzyby przemywam i wrzucam do naczynia wypełnionego dwiema szklankami (500 ml) przegotowanej wody. I idę sobie na kilkadziesiąt minut robić coś innego.
  2. Po powrocie do kuchni przelewam zawartość naczynia (broń Panie Boże przed wylaniem wody „z moczenia”, to sama esencja!) do garnka i uzupełniam kolejnym pół litrem wody.
  3. Dorzucam instensywnie opaloną nad płomieniem lub na suchej patelni bez teflonu (lub w łupinie) cebulę, obrane i pokrojone warzywa oraz liście laurowe, ziela angielskie i pieprz, po czym zagotowuję wodę.
  4. Następnie, już na średnim ogniu i pod półprzykryciem, gotuję wywar do 60 minut.
  5. Wywar z grzybów na sam koniec doprawiam solą.

Porada:

Jarzyny „włoszczyznowe” można w sumie pominąć, choć nie warto.