Składniki:
– mąka, masło, sól – na ciasto (ja biorę raczej na oko, czyli mniej więcej 250g mąki, 100g masła, 2 jaja, szczypta soli, woda),
– cokolwiek na co mamy ochotę, (albo mamy w lodówce ): kawałki szynki, papryka, cebula, żółty ser…
– 2-4 jajka,
– śmietanka.
Jak zrobić:
Składniki na ciasto mieszamy ze sobą, ugniatamy dodając wody tyle, ile potrzeba. Chowamy do lodówki (zazwyczaj na pół godziny) ale w tym czasie możemy przygotować nasz farsz. Składniki które mamy (i które będą ze sobą grać) kroimy w kostkę, mieszamy w miseczce z roztrzepanym jajkiem i śmietanką. Oblepiamy ciastem płaskie naczynie żaroodporne lub blachę do ciasta (najlepiej okrągłą), nakłuwamy widelcem i wylewamy farsz. Pieczemy (180 stopni) aż do ścięcia się farszu. To niestety zajmuje trochę czasu, bo ciasto jest surowe i ono też musi się upiec… Ale naprawdę – takie danie z resztek, nie dość, że wygląda super, to jeszcze świetnie smakuje.