Zawsze uważałam, że do przygotowania potrawy na jakiś wykwintny obiad niezbędny jest piekarnik, aby przyrządzić pieczeń, upiec kurczaka itp. Niestety nie każdy ma piekarnik, a niektórzy mają np. kuchenki gazowo-elektryczne i chcąc oszczędzać prąd próbują radzić sobie bez piekarnika. W takiej sytuacji jest jedna z moich babć mieszkająca na wsi, przyrządzająca naprawdę pyszne potrawy! I to właśnie od niej dostałam przepis na niepieczoną pieczeń, która jest bardzo smaczna o czym możecie się sami przekonać
Potrzebne składniki:
- ok. 1 kg mięsa wołowego bez kości np. rostbef
- pęczek włoszczyzny
- 1 cebula
- 1/3 papryczki chilli
- kilka ziaren pieprzu
- sól
Sos:
- 1 łyżka stołowa mąki
- 1 łyżka stołowa masła roślinnego
- ok. pół szklanki rosołu (może być z kostki rosołowej)
- sok z cytryny
- kilka ziaren tłuczonego jałowca
- przyprawy (sól, pieprz, 1 płaska łyżeczka papryki w proszku, trochę przyprawy myśliwskiej)
Mięso oczyszczamy i myjemy a następnie przekładamy do rondla i zalewamy je wrzątkiem tak, aby było przykryte, dodajemy sól i pieprz i gotujemy, a od chwili zawrzenia gotujemy na słabym ogniu przez ok. 1 godzinę.
W czasie gotowania obieramy cebulę i kroimy w kosteczkę. Papryczkę chilli myjemy, usuwamy nasiona, kroimy w cieniutkie paseczki i wraz z cebulą podsmażamy na patelni. Do mięsa dodajemy umytą i oczyszczoną włoszczyznę oraz cebulkę i paprykę i gotujemy tak długo aż mięso będzie miękkie.
W tym czasie przyrządzamy sos. Najpierw zarumieniamy mąkę na suchej patelni a następnie dodajemy masło i gdy się roztopi dolewamy powoli rosół aż sos uzyska pożądaną gęstość. Dodajemy sok cytryny i wszystkie przyprawy i mieszamy.
Gdy mięso będzie już miękkie, wyjmujemy je z rosołu, kroimy na cienkie plastry i polewamy sosem.
Smacznego!