Kiedyś nie mogłam odważyć się na jedzenie krewetek ze względu na ich wygląd. Od wielu osób słyszałam jednak, że są one bardzo smaczne więc zdecydowałam się na przyrządzenie krewetek w panierce aby złagodzić ich wg mnie niezbyt smaczny wygląd. Efekt: palce lizać! Polecam każdemu!

Potrzebne produkty:

  • 2 opakowania Krewetek Tygrysich Frosty (ok. 24 sztuki)
  • 2 limonki
  • 3-4 łyżki ziaren sezamu
  • 4 płaty ciasta filo
  • 1 jajko
  • przyprawy (sól, pieprz, rozmaryn)
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżeczki płynnego miodu
  • olej do głębokiego smażenia

Zamrożone krewetki zanurzamy na chwilę we wrzątku i czekamy aż się rozmrożą. W tym czasie wyciskamy sok z limonek a ziarna sezamu wysypujemy na talerzyk lub miseczkę. Rozmrożone krewetki maczamy w soku z limonek, następnie obtaczamy w sezamie i na koniec opruszamy solą i pieprzem i wstawiamy na ok. pół godziny do lodówki.

Uważnie oddzielamy białko od żółtka. Białko lekko roztrzepujemy. Płaty ciasta filo kroimy na 6 pasków i każdy z nich smarujemy białkiem za pomocą pędzelka (gdy go nie miałam używałam zwykłych wacików, ale wtedy potrzebowałam więc białka).

Wyjmujemy krewetki z lodówki i dokładnie owijamy każdą krewetkę wraz z sezamem w pasek ciasta, tak aby ciasto dobrze przylegało.

Na patelni dobrze rozgrzewamy większą niż przy zwykłym smażeniu ilość oleju i smażymy na nim krewetki przez ok. 3 minuty z każdej strony do momentu uzyskania chrupiącej skórki. Usmażone krewetki zdejmujemy na ręcznik papierowy aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

W międzyczasie, np. gdy krewetki są w lodówce, przygotowujemy sos. Mieszamy w miseczce 4 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki soku z limonki (może być ten, którego używałyśmy), 2 łyżeczki miodu i łyżeczkę rozmarynu (ja go dodatkowo kruszę w palcach, żeby uwolnić aromat).

Krewetki przekładamy na talerz a przy jedzeniu maczamy je w sosie sojowym.

Smacznego!