Robiłam ten deser już tyle razy, że mogłabym go przyrządzać z zamkniętymi oczami:) Każdy nowy gość w naszym domu po prostu musi go spróbować i jeszcze nie mieliśmy takiego, któremu połączenie delikatnej, (aczkolwiek treściwej) masy kokosowej z cienką warstwą kwaskowatej galaretki limonkowej nie przypadłoby do gustu:) Naprawdę polecam!

Składniki:

  • mała puszka mleka kokosowego (165 ml)
  • 100 ml śmietanki kremówki 36%, nieubitej
  • 4 łyżki białego rumu
  • 50 gramów cukru
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • ½ szklanki soku limonkowego zmieszanego z wódką w proporcji 2:1 (jeżeli używamy soku świeżo wyciśniętego, warto dosłodzić go 2-3 łyżkami cukru pudru)

 

Sposób wykonania:

2,5 łyżeczki żelatyny rozpuścić w 2 łyżkach ciepłej wody. Mleko kokosowe wraz ze śmietanką i cukrem umieścić w garnku, podgrzewać na małym ogniu do rozpuszczenia się cukru. Dodać rum i żelatynę, krótko mieszać (do połączenia się składników). Zdjąć z ognia. Po paru minutach podzielić na małe 4 porcje (szklanki/kieliszki), przestudzić, włożyć do lodówki na co najmniej 2h.

Pozostałą żelatynę namoczyć w 1 łyżce ciepłej wody. W niewielkim rondelku podgrzać sok z wódką, dodać żelatynę i mieszać do jej całkowitego rozpuszczenia. Galaretkę przestudzić. Rozlać na stężałą masę kokosową, po 15 minutach wstawić do lodówki na minimum 2 kolejne godziny.

Panna cottę podawać mocno schłodzoną.