Deser jogurtowy, który dzisiaj proponuję jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich łasuchów będących na diecie. Pomimo że w tym przepisie znajduje się aż jedna tabliczka czekolady to pamiętajcie, że deser dzielimy na porcje ale jeśli i to was nie przekonuje to możecie zrezygnować z tego składnika lub zmniejszyć jego ilość :) Nawet jeśli nie jesteście na diecie nie należy zapominać o wielu zaletach jogurtu! Oprócz tego, że zawiera on żywe kultury bakterii to jest łatwostrawny, pomaga w odtruwaniu organizmu z toksyn, ułatwia wchłanianie żelaza z jelit a w porównaniu z mlekiem jest bogatszy w wapń, zawiera dużo więcej aminokwasów i witaminy B oraz nie zawiera laktozy, która jest szkodliwa dla osób dojrzałych.

Potrzebne produkty:

  • 1 opakowanie sałatki owocowej Floryda Frosty
  • duży jogurt naturalny
  • 100 g białej czekolady
  • 50 g biszkoptów
  • cytryna
  • kilka listków mięty

Czekoladę rozpuszczamy i mieszamy z jogurtem tak aby powstała jednolita gęsta masa.

Sałatkę rozmrażamy i dzielimy na dwie części. Ja wybrałam drogę na skróty, czyli zamrożone owoce ale wy możecie alternatywnie pokroić w kostkę: ananasa, melona, jabłko, brzoskwinię, mandarynki, papaję, winogrona i mango. Jedną połowę owoców miksujemy z dodatkiem soku z 1 cytryny.

Na dno pucharków kruszymy biszkopty, następnie polewamy je owocowym sosem i zalewamy to masą jogurtową. Wierzch dekorujemy kawałkami owoców. Ja dodatkowo wierzch posypuję startą skórką cytryny lub pomarańczy i ozdabiam kilkoma listkami mięty.

Smacznego!

Porady:

  • dobra czekolada – aby rozpuścić czekoladę bez ryzyka przypalenia lub zagotowania stosuje się technikę kąpieli wodnej. Garnek z połamaną czekoladą wstawiamy do większego naczynia z wrzącą wodą tak aby woda sięgała ¾ wysokości zanurzonego garnka. Wówczas czekolada bez problemu się rozpuści. Tą metodę z powodzeniem można stosować także przy podgrzewaniu masła lub różnego rodzaju musów i sosów.