Zawsze zachwycałam się zapachem i smakiem pieczonego w domu pasztetu. W każde nadchodzące Święta chciałam go zrobić, ale przerażał mnie zakres prac. Dlatego też pasztet musiał czekać 20 lat na to abym własnoręcznie go przyrządziła. I teraz, od tamtej chwili na Święta zawsze  jemy domowy pasztet, który za każdym razem zachwyca całą rodzinę.

Składniki:
25 dag mięsa wołowego,
25 dag mięsa wieprzowego,
25 dag mięsa cielęcego lub drobiowego,
10 dag boczku,
25 dag wątroby wieprzowej,
15 dag słoniny,
2 duże marchewki,
około 10 dag selera (na przykład pół – w zależności od wielkości)
1 duża pietruszka,
2 duże cebule,
4 jajka,
2 czerstwe bułki,
2 łyżki masła,
2 łyżki oliwy,
2 liście laurowe,
8 ziarenek pieprzu,
8 ziarenek ziela angielskiego,
do smaku dodać zmielonego majeranku, estragonu
sól, pieprz,
Jarzyny (marchew, pietruszka, seler), obrać i włożyć do garnka. Mięso pokroić na mniejsze kawałki, a słoninę w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę i masło, a następnie na tłuszczu podsmażyć na rumiano mięso i słoninę. Dołożyć do jarzyn, dolać wodę (tak aby przykryła mięso), dodać wszystkie przyprawy. Gotować na małym ogniu do miękkości mięsa – około godziny. W międzyczasie podsmażyć wątrobę z cebulą pokrojoną na ćwiartki.
Mięso i jarzyny odcedzić i ostudzić. Do wody po mięsie włożyć 2 bułki, aby namiękły.

Przestudzone mięso, wątrobę z cebulą, jarzynę i bułki zmielić w maszynce do mięsa. Do otrzymanej masy wbić jajka, dodać pieprz, do smaku i według uznania dodać dodatkowych przypraw ( majeranek, estragon..)sól i wymieszać.
Można dodać bułkę tartą, jeśli masa jest za bardzo płynna.
Przygotowaną masę przełożyć do brytfanki, posmarowanej tłuszczem i wysypaną bułką tartą.
Pasztet piec około 30 – 40 min w temperaturze 190 – 200 °C

Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem. Jeśli się lepi, to dopiec jeszcze około 10 – 15 min.